Działalność społeczna – czy warto?

Złożyć deklarację członkowską czy nie złożyć? Pomóc innym? Ale jak to, tak za darmo? Co ja z tego będę miał? A kto mi pomoże, jak ja będę potrzebował wsparcia? Działać w organizacji? Może dadzą mi certyfikat, przyda się do CV. Na te pytania odpowiadają sobie potencjalni wolontariusze. Ale są wśród nas tacy, którzy działają bez powyższych dylematów, bo wolontariat mają we krwi.

Powody udzielania się społecznie są różne, i jest ich tyle ile ludzi na świecie. Często nie mamy wolnej chwili czy energii by zaangażować się dla innych, a doświadczenia wolontariuszy pokazują, że nie tylko to, co przynosi finansowy zysk jest wartościowe. Nigdzie nie nauczyłam się tak wiele jak w pracy w organizacji pozarządowej. W tyle pozostają wielkie korporacje, gdzie każdy ma swój zakres obowiązków . W ngo czasami zostajesz sam z projektem. Musisz być jednocześnie pr-owcem, księgową, prawnikiem, rekruterem, a jak jeszcze Twoja organizacja ma swoją siedzibę, musisz wiedzieć czy przegląd techniczny budynku nie stracił swojej ważności.



Każdy kto zaczyna działać społecznie początkowo szuka tzw. „wypełniacza wolnego czasu”. Jeśli trafi na taką organizacje, która pochłonie jego wolny czas w 110 procentach może czuć się spełniony. Robi to co mu sprawia przyjemność i pomaga innym w osiągnięciu konkretnego celu. Dla jednych będzie to pomoc w hospicjach, a dla innych organizacja festiwalu filmowego. Ile pomysłów na działalność tyle możliwości realizacji działalności ngo.

Dzisiaj nawet na polskie wsie trafiają wolontariusze z zagranicy. Za przysłowiowy wikt i opierunek przyjeżdżają do Gminnych Ośrodków Kultury i pracują społecznie ucząc mieszkańców języków obcych, zapoznają ich z kulturą i tradycjami, uczestniczą w życiu lokalnym.

Działalność w ngo jest pewnego rodzaju kontynuacją kształcenia. Jej efektem jest zdobywanie nowych doświadczeń, a czasami staje się miejscem pracy. Bo na początku jesteś wolontariuszem, później organizacja może ciebie zatrudnić, albo możesz sam stworzyć sobie miejsce pracy i założyć np. fundację. Samorządy prześcigają się w formach wsparcia dla ngo. Udzielają bezpłatnych porad, w miarę możliwości dają lokal, organizują konkursy i udzielają dotacji. Bez ich wsparcia nie funkcjonowałyby kluby sportowe, koła gospodyń wiejskich czy ochotnicza straż pożarna.

Czasami warto działać, aby zobaczyć uśmiech na ustach osób którym się pomaga. Daje to energię i pozytywnie nastawia do dalszego funkcjonowania. Wolontariat to piękna inicjatywa, i wcale nie trzeba wstępować do żadnej organizacji. Wystarczy tylko dostrzec drugiego człowieka. Na zakończenie jako zachęta do bezinteresownego zaangażowania się w społeczną działalność, za motto niech posłużą słowa Jana Pawła II: "Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi". Dlatego niech nasze społeczne zaangażowanie nie będzie kolejną pozycją w zawodowym CV, niech zagości na stałe w naszym życiu i będzie pozytywnie wypełniało życiorys.
Trwa ładowanie komentarzy...